Wpisy z tagiem: Stara Kopalnia

poniedziałek, 22 lutego 2016
Pijalnia wód - Szczawno Zdrój

Rozglądając się za wiosną, nie skończyłam opowieści o wycieczce w okolice Wałbrzycha. Będąc w okolicy, z kopalni, pojechaliśmy zwiedzić Szczawno Zdrój. Chociaż zwiedzanie, to zbyt szumnie powiedziane. Przeszliśmy dreptakiem w jedną i drugą stronę. Napiliśmy się wody. Zakupiłam kolejny magnes na lodówkę, żeby odhaczyć miasto :), zjedliśmy szybki obiad i do domu. Zimno było. A nawet zimowo, bo tu i ówdzie śnieg leżał. Park nas kusił, przy pijalni, ale o tej porze roku nie skusił. Planujemy wrócić, jak się zazieleni. Zrobić jakąś trasę po okolicznych górach. Chyba, że wykopią pociąg, to będzie ścisk i tłok wtedy się zastanowimy :)

O samym mieście ciężko coś powiedzieć przy tak pobieżnym pobycie. Wygląda sympatycznie. Sporo tu sanatoriów i dancingów. Mnóstwo kawiarni, cukierni. Jest kilka pięknych budynków. Trochę kiczu. Sporo poniemieckich śladów.

W Szczawnie planowaliśmy zjeść obiad. Jak wspomniałam sporo tu kawiarni ... Dużego wyboru nie mieliśmy, tym bardziej, że nie szukaliśmy dalej niż deptak sięgał. Trafiliśmy Pod Lwy. A piszę o nich ponieważ dawno się tak miło nie zaskoczyłam. Patrząc z zewnątrz mieliśmy wątpliwości, czy warto wchodzić. Natomiast wnętrze mnie zachwyciło - sporo staroci, przytulnie, ciepło. Miła obsługa, dobre jedzenie. Aż żałowaliśmy, że nie możemy się rozsiąść, zamówić kufla grzanego piwa i spędzić dłuższego czasu w tym miejscu. Było mi trochę głupio, że potraktowaliśmy, to miejsce trochę, jak szybką jadłodajnie - zamówili, zjedli i poszli, bo na prawdę posiedziałabym tam dłużej :)

Będziemy pamiętać o tym miejscu na przyszłość :)

http://podlwami.pl/

PS. To nie jest wpis reklamowy, po prostu uważam, że o dobrych miejscach trzeba wspominać, tak jak i o złych :) Oczywiście opinia jest moja i czysto subiektywna.

czwartek, 18 lutego 2016
Skarby Wałbrzycha

Od jesieni nie ma prawie tygodnia, żeby nie było mowy o zaginionych skarbach, pociągach, odkrytych tunelach. Ba, w okolicach Wałbrzycha, to nawet strach na spacer wyjść, bo ostatnio ktoś poszedł do lasu i przyniósł garniec srebrników. Nie wszystkie jednak skarby są ukryte i trzeba się do nich dokopywać, niektóre są na wyciągnięcie ręki. Tak, tak, te prawdziwe, to dolnośląska przyroda i zabytki.

Zimowy weekend, może być idealnym momentem na odwiedzenie wałbrzyskiej Starej Kopalni. Zanim znów wraz z wiosną zaroi się od eksploratorów i tłumów wycieczek, można na spokojnie zwiedzić jeden z nowszych zabytków regionu (nowszy w sensie udostępniania do zwiedzania, bo sama kopalnia sięga początków w okolice XVII wieku).

Stara Kopalnia - centrum nauki i sztuki, mieści się w zamkniętej w 1996 roku Kopalni Węgla Kamiennego "Julia". Zachowane budynki wraz z wyposażeniem zostały zaadaptowane dla zwiedzających i każdy teraz może się poczuć górnikiem. No prawie, bo nawet po zejściu na dół, nie wychodzimy umazani pyłem węglowym i wykończeni pracą na przodku. Jednakże trasa zwiedzania prowadzi nas przez kolejne etapy, które przechodził zwyczajny górnik szykujący się do pracy. Mamy tu okazję zobaczyć, gdzie i jak się pracowało oraz usłyszeć parę anegdot i wstrząsających historii z życia kopalni.

Tak w skrócie to wygląda. W rzeczywistości zwiedzanie trwa około 1,5 do 2 godzin. Każda grupa dostaje przewodnika, który jest byłym górnikiem i zna budynki oraz specyfikę pracy pod ziemią doskonale.

Już od samego wejścia zachwycają prze aranżowane budynki. Jest czysto, nowocześnie i bardzo dizajnersko. Obsługa wita gości szerokim uśmiechem i po chwili zadowoleni wsiąkamy w klimat miejsca. Wędrujemy przez budynki, korytarze, podwórze. Wchodzimy na wieżę widokową i pod ziemię. Atrakcji nie brakuje. Jakbym miała się przyczepić, to zamarudziłabym, że żadna kolejka nie kursuje po obiekcie. W sumie mogłoby być bardziej interaktywnie, ale to co jest i tak bardzo mi się podobało :) Przypuszczam, że przy zwiększeniu funduszy byłyby i przejażdżki górniczymi wagonikami.

Niewiarygodne, jak taka kopalnia była samowystarczalna. Wszystko, co było potrzebne do funkcjonowania zakładu, było na miejscu. Wiele maszyn wciąż mogłoby działać, nawet te przed wojenne. Od maszynowni i warsztatów po wytwarzanie ceramicznych kufli na różne okazje. Swoją drogą kufelki rewelacyjne, szkoda, że te bardziej dla dorosłych nie są wyeksponowane ;) Taka kopalnia dawała nie tylko pracę całej rodzinie, ale i organizowała im czas wolny, zabawy dla dzieci, spotkania babskie itp. Nie można też zapomnieć, że każdy górnik był dokładnie odhaczany przy wejściu i wyjściu, a służby ratunkowe, to kolejny doskonale zgrany trybik tej "maszyny".

Minusem jest parking. Albo przegapiliśmy właściwy, albo ten niewielki przed wejściem jest jedynym. O dziwo, mimo pory roku oraz dnia - coś koło południa w niedzielę, nazbierała się całkiem spora grupka zwiedzających więc i parking się zapełnił. Jak to funkcjonuje w sezonie albo podczas imprez tu organizowanych?

Osobiście z wycieczki wyszłam zachwycona, ale mnie zachwycają wszelkie kopalnie, podziemia i klimaty industrialne :) Polecam zajrzeć, jak już się zmęczycie szukaniem skarbów i kopaniem tuneli. Sama chętnie bym wróciła, żeby wziąć udział w warsztatach ceramicznych.

Oficjalna strona Starej Kopalni

I obowiązkowo garść zdjęć z wycieczki:

Na ostatnim zdjęciu złoty pociąg namalowany przez tutejszą młodzież. Temat pociągu wracał podczas zwiedzania, jak bumerang. Został też sprytnie wpleciony w historię kopalni oraz zwiedzanie. Niewątpliwie są wobec niego duże oczekiwania. Muzeum wzbogacone o taki eksponat na pewno zyskałoby na popularności. Mam nadzieję, że już wkrótce przekonamy się, co się czai na 65 kilometrze. I nie będzie, jak w horrorach klasy B... oby.

 

Po wyjściu ze sztolni udaliśmy się do pobliskiego wyszynku, by się napić i spłukać węglowy pył... wodą. Ale cóż to była za woda! Samo zdrowie. To ja zapraszam wkrótce na część drugą z okolic Wałbrzycha :)

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi

Wszystkie prace są chronione prawami autorskimi. Jakiekolwiek kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez pisemnej zgody twórcy jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) JEŻELI CHCESZ POŻYCZYĆ ZDJĘCIE W JAKIMKOLWIEK CELU - ZAPYTAJ, NAJLEPIEJ NA MAILA (KOPERTKĘ WYSTARCZY WCISNĄĆ) NA FACEBOOKU JEDYNIE BYWAM

Pixmac - agencja stockowa oferująca ponad 10 milionów obrazów.

Bank zdjęć Pixmac.pl.
Kupuj tanie zdjęcia i grafiki. Pixmac sprzedaje miliony zdjęć, ilustracji, tapet i grafik wektorowych.
To najprostszy w użyciu serwis stockowy na świecie. Kupuj bez rejestracji już w kilka minut!


MOJA WYTWÓRCZOŚĆ


MAIL


CIUT WIĘKSZE PO KLIKNIĘCIU, WYTWÓRCZOŚĆ WŁASNA

Wrocław krok po kroku

Wypromuj również swoją stronę