Wpisy z tagiem: Dolny Śląsk_polecam

wtorek, 22 lipca 2014
Taka górka...
Co można robić, jak żar leje się z nieba? Uciec tam, gdzie wiaterek chłodzi, rozłożyste drzewa rzucają cień, a strumień szumi wśród kamieni. Położyć się w tej zieleni i odpoczywać sącząc drinki z palemką. Można też wybrać się w góry i zaliczyć najwyższy szczyt Karkonoszy. No to mi się właśnie udała ta sztuka. Wpełzłam* na Śnieżkę. I to jest cudowne! Już więcej nie będę musiała! Zaliczyłam! Nie ma wyższego szczytu na Dolnym Śląsku, z lekkim sercem mogę łazić po górkach i cieszyć się z odniesionego sukcesu okupionego bólem :) Teraz, wjeżdżając od wschodu do Wrocławia i widząc majaczącą na horyzoncie Śnieżkę (z S8 czasami ją widać na zjeździe na Psie Pole), będę myśleć z satysfakcją, że mam to już za sobą!

Ponieważ to było nasze pierwsze wejście więc zaczęliśmy klasycznie od Świątyni Wang w Karpaczu.

Zaraz za bramą Parku stwierdziłam, że moja kondycja zdechła i chyba będzie to trochę inna wycieczka niż na Ślężę.
No i była. Kilka razy o mało nie zobaczyłam Ducha Gór będąc blisko wyzionięcia go :F
Ale wchodzenie w upale miało też swoje zalety, mniejszy tłok na szlaku. Podsłyszałam nawet, jak przy ognisku jeden pan drugiej pani, opowiadał o wyższości Karkonoszy nad Tatrami. Wszak tutaj ludzi mało i czysto, a na takiej Gubałówce, czy samych Krupówkach to tłok jak w supermarkecie.

Przez wysoką temperaturę widoki były z lekka "zaparowane" i się pociły. Pociłam się i ja, a wraz ze mną aparat więc nawet zdjęć nie chciało mi się robić. Trzeba będzie poczekać na lepsze okoliczności przyrody.

Nie wiem dlaczego wyobrażałam sobie, że na górze będzie, jak na Ślęży. Kto był na Śląskim Olimpie ten wie, jaka tam panuje atmosfera piknikowa. A tu goła skała. Chyba nie nadaję się na górołaza. Owszem w około pięknie i cudownie, ale potem tylko kamienie i kamienie :D
I te słupki graniczne, można kręćka dostać, bo raz się jest w Czechach, a raz w Polsce. Idzie człowiek ścieżką przy której stoi tablica informacyjna, idzie patrzy i próbuje czytać, a tu niespodzianka, bo ścieżka nasza, ale tablica już zagraniczna. Nie wiem jak to wyglądało kiedy jeszcze stali tam strażnicy, ale teraz jest na pewno o 100% lepiej** :)

No, to kto nie był pakować się i na spacerek :) Po drodze są liczne atrakcje głazowe, miłe miejsca do odpoczynku, można też kopytko zanurzyć w strumieniu.

* Wpełzłam dzięki memu M., który się uparł i jeszcze twierdził, że tym pionem będzie szybciej. Mogę się jedynie pocieszać, że tam gdzie ja robiłam jeden przystanek niektórzy robili po dwa. A postoje musiałam robić, żeby uspokoić serce, schłodzić głowę i ... no widoki popodziwiać oczywiście :D Za to droga powrotna była cudowna, prawie, że frunęłam schodząc.
** To jest to co się w UE udało, likwidacja granic.

PS. Celowo nie opisałam, co można zobaczyć po drodze, bo to znaleźć potrafi każdy mniej lub więcej rozgarnięty. Ja tylko chciałam się pochwalić, że byłam :) (oczywiście niektórzy mogą uznać, że nie ma się czym chwalić, wydmą wargi i zrobią phi! i niech im na zdrowie będzie :F ja zaliczyłam szczyt!).
wtorek, 03 czerwca 2014
Męcinka - kapliczki domkowe
Do Męcinki dotarliśmy przypadkiem. Wyjeżdżaliśmy z miasta na majówkę do Bolesławca i na zamek Kliczków (jednodniowy wypad), kiedy radio poinformowało nas, że autostrada stoi w korku z powodu kolizji, a zjazd z obwodnicy zapchany, bo wszyscy w góry jadą. Wyjęłam więc mapę (tak, taką papierową, składaną:) i skierowaliśmy się na Środę Śląską, żeby ominąć najgorszy odcinek A4. W czasie urokliwej jazdy opłotkami stwierdziliśmy, że w Kliczkowie też pewnie tłumy i pojechaliśmy drogą na Lwówek Śląski, po drodze zahaczając o Złotoryję (o atrakcjach tam widzianych i tych niespodzianych, czyli jak można wejść na basztę na tzw. krzywy ryj jeszcze napiszę).

Wracaliśmy omijając już zupełnie autostradę. Tak na marginesie, ta stara autostrada jakaś taka dziwna się teraz wydaje, wąska, z zatoczkami, zupełnie inna jakość w porównaniu chociażby z powstającymi teraz ekspresówkami.


No właśnie, wracając drogą 363 na Jawor, zaintrygował nas znak szlaku cysterskiego na Męcinkę. Zjechaliśmy więc, by przyjrzeć się z bliska miejscowości i reklamowanym kapliczkom.
Wioska jest nieduża, ale ładnie położona, niedaleko płynie Nysa Szalona (no, trochę dalej, ale ta nazwa tak mi się podoba, że musiałam o niej wspomnieć).
W różnych punktach Męcinki postawione są kapliczki domkowe pochodzące z XIX wieku. Każda ma indywidualny wystrój, w takim typowo ludowo-katolickim stylu. Dla mnie ten kiczowaty, prosty styl jest bardzo urokliwy.
Będąc w tamtej okolicy warto zapoznać się z terenem ponieważ kapliczki, to nie jedyne atrakcje. Przy kościele stoi krzyż pokutny, a na górze Górzec znajduje się Droga Krzyżowa.
Jako, że wracaliśmy po całym dni łażenia i byliśmy nieprzygotowani merytorycznie więc zaliczyliśmy jedynie kapliczki domkowe plus jedną słupową (stoi w pobliżu drogi).











Jest i miejscowy artysta :)


Najpiękniejsze na Dolnym Śląsku jest to, że gdziekolwiek się nie ruszymy znajdziemy coś wartego obejrzenia, czasem będzie to rzeźba na budynku, czasem urocza zagubiona wioska, a czasem niezwykły widok na okolicę :)

poniedziałek, 02 czerwca 2014
Taka nowość

Z roku na rok coraz lepiej poznaję region, w który wybrałam do życia. Jestem pewna, że to była doskonała decyzja, ponieważ moja fascynacja Wrocławiem rozciągnęła się na cały Dolny Śląsk, ze wszystkimi jego skarbami i tajemnicami. A pisząc skarbami mam na myśli przede wszystkim skarby natury. Zarówno dalsza, jak i bliższa okolica wciąż dostarcza mi nowych wrażeń.

Nie byłabym sobą, gdybym na wycieczki nie zabierała aparatu :)

Dlatego właśnie postanowiłam podzielić się z Wami nie tylko Wrocławiem, ale i Dolnym Śląskiem z mojego punktu widzenia. Wprawdzie nie raz pojawiały się tutaj notki dotyczące różnych wycieczek, ale teraz będę je traktować z większą uwagą.

Wszystkie posty dotyczące regionu będą opatrzone na wstępie takim oto logiem:

Chciałam, żeby to był jakiś miły dla oka znak i padło na kwiat :) Górski fiołek, których nie brak np. w Sudetach.

Wpisy te będą otagowane, jako Dolny Śląsk_polecam.

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi

Wszystkie prace są chronione prawami autorskimi. Jakiekolwiek kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez pisemnej zgody twórcy jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) JEŻELI CHCESZ POŻYCZYĆ ZDJĘCIE W JAKIMKOLWIEK CELU - ZAPYTAJ, NAJLEPIEJ NA MAILA (KOPERTKĘ WYSTARCZY WCISNĄĆ) NA FACEBOOKU JEDYNIE BYWAM

Pixmac - agencja stockowa oferująca ponad 10 milionów obrazów.

Bank zdjęć Pixmac.pl.
Kupuj tanie zdjęcia i grafiki. Pixmac sprzedaje miliony zdjęć, ilustracji, tapet i grafik wektorowych.
To najprostszy w użyciu serwis stockowy na świecie. Kupuj bez rejestracji już w kilka minut!


MOJA WYTWÓRCZOŚĆ


MAIL


CIUT WIĘKSZE PO KLIKNIĘCIU, WYTWÓRCZOŚĆ WŁASNA

Wrocław krok po kroku

Wypromuj również swoją stronę