Wpisy z tagiem: Cerkiew Prawosławna

niedziela, 08 listopada 2015
W poprzek Polski - cz.4 pustelnia
Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość Wschodu :) Powoli będziemy kończyć opowieść o Podlasiu. Jeszcze tylko posłuchajcie tej i kolejnej historii i wracam duchem na Dolny Śląsk (bo ciałem tu jestem).

Jest piękna, słoneczna pogoda. W końcu skończyły się upały. Jedziemy podziwiać Krainę Otwartych Okiennic. Podsłuchałam w wąskotorówce, jak wycieczka emerytów naradzała się co jeszcze zamierzają zobaczyć w okolicy. Phi, nie będziemy gorsi, też sobie pojedziemy pooglądać okiennice. Nie jest daleko od Hajnówki, w której odwiedzamy punkt informacji turystycznej i wychodzimy obładowani kolorowymi mapami. Trzeba było tak od razu!

Po drodze całe mnóstwo pięknych cerkwi. Mąż się śmieje, że nic tylko kościoły i cerkwie zwiedzamy. No skąd – zaprzeczam. - Jeszcze łazimy po lesie w poszukiwaniu miejsc mocy i żubrów. W powietrzu Podlasia unosi się zapach ludowej duchowości. Podoba mi się.

Za Narwią przyciąga moją uwagę znak wskazujący miejsce, którego nazwa nic mi nie mówi. Szybko sprawdzam na mapie i w telefonie. Ta atrakcja zaciekawia mnie szczególnie...jakby tak starczyło czasu? Daleko nie jest.

Wracamy. Dojeżdżamy do cmentarza, na wysokości którego na środku drogi leży martwe, potrącone zwierze. Pies? Może i pies, ale o wyglądzie wilka. Niech zatem będzie, że to wilk, lepiej będzie brzmiało w naszych opowieściach z podróży.

Droga w lewo kusi. Zawracamy i kierujemy się na Skit w Odrynkach, w końcu co nam szkodzi.

Popatrzymy i pojedziemy dalej. Tutaj muszę wyjaśnić, że skit, to prawosławna pustelnia, jedyna w Polsce znajduje się właśnie w okolicy Odrynek. Teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie pustelnię na środku mokradeł. Nie wiem, jak wy, ale ja widziałam oczami wyobraźni coś w rodzaju drewnianego domku na kurzej nóżce, do którego wchodziłoby się po starej drabinie. A w rzeczywistości...


Jedziemy i jedziemy, coraz głębiej w las. Są i Odrynki. Są też znaki wskazujące na skit. Wielka strzałka wskazuje na boczną, piaszczystą drogę. Nad nią informacja, że tędy należy się kierować – piechotą. Obowiązuje również duchownych każdego stanu. Zostawiamy auto przy jakimś walącym się budynku. Wokół żadnej żywej duszy. Ruszamy drogą dla pielgrzymów. Wychodzimy za wieś. Może upały się i skończyły, ale słońce wciąż potrafi przypiec, nawet we wrześniu. Wodę oczywiście zostawiliśmy w aucie.

Coś błyszczy na horyzoncie. Nie, to nie możliwe, żeby to było to. A jednak, ten złoty blask, to niewątpliwie „cebula” cerkwi. A cha, zatem jest tam jakaś cerkiew. Za tamtymi krowami, krzakami i polem wyschniętych mokradeł. Idziemy. W połowie drogi bez sensu przecież wracać po samochód. Prawda?

Lekko spoceni stajemy przed drewnianą (jakżeby inaczej), zaostrzoną palisadą, przez którą prowadzi brama do skitu. I przed którą stoją sobie w najlepsze auta. No, chatka na kurzej nóżce to nie jest. Przechodzimy przez bramę, trochę onieśmieleni kompleksem, który mamy przed sobą. Na spotkanie wychodzą nam nieznajomi. Jeden z mężczyzn okazuje się być pomocnikiem pustelnika i właśnie trafiliśmy na moment, gdy zamierzał oprowadzić niewielką grupkę turystów po skicie. Trafiliśmy idealnie.

I znowu Podlasie nas zaskoczyło i zauroczyło. Pustelnia przeszła moje wszelkie oczekiwania. Na jej terenie znajdują się cerkwie – jedna w stylu ruskim, druga greckim. Dom pustelnika – archimandryty Gabriela, kapliczki, domki dla gości, którzy chcieliby spędzić trochę czasu w odosobnieniu, miejsce mocy wytyczone przez krąg z dębów, cudowne źródełko z wodą o dziwnym posmaku, zabudowania gospodarskie, lądowisko dla helikopterów. Wszystko wybudowane na wyspie wśród bagien, otoczone fosą i wysoką palisadą chroniącą przed bobrami, szczególnie tymi dwunożnymi – jak to ujął nasz przewodnik*.

Zielony dach, to ponoć wymóg unijny, by się zbytnie budynek nie odznaczał od pejzażu i ptaków nie straszył, co mają tu swoje siedliska.

Pustelnia powstała na terytorium, gdzie już niegdyś toczyło się życie zakonne. Potem zostało zapomniane, ale nastąpiła jego odbudowa – nieświadoma, bo dopiero później się okazało, że powstaje na obszarze wcześniejszego kultu. Tak to jest z niektórymi miejscami, że przyciągają do siebie. Całą historię można poznać na stronie skitu, do której was odsyłam.

Kapliczka ze źródełkiem oraz meteorytem, który człowieka osłabić potrafi z sił witalnych. Na szczęście jesteśmy w miejscu, gdzie siły te możemy zregenerować.


Ten dzwon wygląda bardzo znajomo, tylko kojarzy się z Dalekim Wschodem. Niezwykłe, prawda :)

Gdzieś cały czas przemykał nam w polu widzenia ojciec Gabriel. I był dokładnie taki, jak sobie wyobrażałam. Z długą brodą, słomkowym kapeluszu, w habicie, z łagodnym spojrzeniem. Ha! Nawet uścisnął mi rękę i pozdrowił Wrocław :) Tylko pszczoły mu nie latały wokół kapelusza, ale tylko i wyłącznie dlatego, bo uwijały się przy ulach rozstawionych wokół skitu.

Wracaliśmy, lekko oszołomieni wizytą w pustelni, drewnianą kładką, którą naprawiali miejscowi mieszkańcy. Było to nasze bliskie spotkanie z prawosławiem. Niezapomniane.

*Nie mieści mi się w głowie, że ktoś mógłby chcieć zniszczyć, czy napaść na pustelnię, ale najwyraźniej są tacy, którym przeszkadza … no właśnie co? Bo ja tego nie rozumiem.

| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Tagi

Wszystkie prace są chronione prawami autorskimi. Jakiekolwiek kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez pisemnej zgody twórcy jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) JEŻELI CHCESZ POŻYCZYĆ ZDJĘCIE W JAKIMKOLWIEK CELU - ZAPYTAJ, NAJLEPIEJ NA MAILA (KOPERTKĘ WYSTARCZY WCISNĄĆ) NA FACEBOOKU JEDYNIE BYWAM

Pixmac - agencja stockowa oferująca ponad 10 milionów obrazów.

Bank zdjęć Pixmac.pl.
Kupuj tanie zdjęcia i grafiki. Pixmac sprzedaje miliony zdjęć, ilustracji, tapet i grafik wektorowych.
To najprostszy w użyciu serwis stockowy na świecie. Kupuj bez rejestracji już w kilka minut!


MOJA WYTWÓRCZOŚĆ


MAIL


CIUT WIĘKSZE PO KLIKNIĘCIU, WYTWÓRCZOŚĆ WŁASNA

Wrocław krok po kroku

Wypromuj również swoją stronę