Wpisy z tagiem: odra

środa, 18 stycznia 2017
sobota, 19 marca 2016
Dobra zmiana

Nie raz przekonaliście się, że potrafię marudzić na Wrocław. Ale podobno, od tych, których najbardziej się kocha najwięcej się wymaga.

Dziś nie będzie marudzenia. Dziś będzie zachwyt. Przeszliśmy się nowymi bulwarami wzdłuż Odry. I jestem nimi zachwycona. Jest przejście pod Mostem Pokoju i pufa miejska - dzieciaki już ją uwielbiają. Jest całe mnóstwo nowych nasadzeń drzew. I fantastyczne ławki. W ogóle tzw. mała architektura jest nowoczesna, przemyślana i ładnie się wpisuje w bulwary.

Wrocławianie tłumnie ruszyli w odzyskaną po remoncie przestrzeń, a przecież to zaledwie przedwiośnie. Co tam będzie się działo latem! Wyspa Słodowa odetchnie, trawa na niej może w końcu odrośnie. I w końcu jest porządna panorama na Ostrów Tumski, nie przesłonięta przez krzaki.

Czy nie ma się czego doczepić? Pewnie by się znalazło, ale całość robi tak dobre wrażenie, że nie zwraca się uwagi na drobne niedoróbki. I obniżono ten nieszczęsny murek, o którego była afera. Szczerze mówiąc, jego wysokość jakoś nieszczególnie mi przeszkadzała ... dopóki nie zobaczyłam jego niższej wersji. Jest różnica. Było warto zawalczyć o jego obniżenie.

W okolicy Muzeum Narodowego stanęły rzeźby Abakanowicz - ptakoloty (jak je nazywam). Przeniesione z ulicy Świdnickiej znalazły się w końcu we właściwym miejscu.

Miasto podarowało mieszkańcom kawał świetnej przestrzeni. Nic tylko korzystać!

Moim zdaniem, to jedna z lepszych realizacji ostatniego czasu. Czyli da się.

poniedziałek, 25 stycznia 2016
U nas zima już była

Tak, tak, przybieliło nawet Odrę. Przez chwilę było całkiem bajkowo. Było i się skończyło :)

wtorek, 22 września 2015
Czy najdłuższe ogonki znajdziemy we wrocławskim zoo?

Nie jestem fanką zoo, ani też zajadłą przeciwniczką. Tak jakoś się składa, że we wrocławskim bywam nader często – kilka razy na siedem lat, to jest często :). Kiedy więc otwarto nowy pawilon było oczywiste, że prędzej, czy później zajrzymy do Afrykarium, żeby na własne oczy przekonać się, jak wygląda podwodny świat. Przy okazji zawsze można przecież ustrzelić parę fotek licząc na łut szczęścia, dzięki któremu zwierzęta nam za pozują zamiast pokazywać zady.

Afrykarium wygląda monumentalnie. Bardzo podoba mi się bryła budynku oraz jego zdobienia. Połączenie czerni z intensywnym pomarańczem oddaje ducha Afryki, jaką sobie wyobrażamy. A potem wchodzimy do środka i odkrywamy Czarny Ląd jakiego nie znaliśmy. Możemy poczuć się niczym Mojżesz wędrujący przez Morze Czerwone. Ciekawe, czy miał podobne odczucia. A może nie rozglądał się na boki?

My się rozglądaliśmy i to bardzo dokładnie. Mimo to i tak zaryłam nosem w szybę. Są bardzo grube, niektóre wygięte i nie widać, gdzie się zaczynają dopóki się ich nie poczuje :)

Płaszczki wyglądają jakby szybowały w przestworzach. A przepływając nad naszymi głowami uśmiechają się serdecznie … no nie dosłownie, ale mogłyby. Ogromne żółwie morskie lewitują majestatycznie w przestrzeni. Tu i ówdzie przemknie rekin i całe ławice ryb.

Robi wrażenie. Można by marudzić, że tunel za krótki, że ciasno, że za mało, że monotonnie, ale po co, skoro można się skupić na wpatrywaniu się w morską głębinę i cieszyć się jak dziecko z przepływających „stworów”. Spójrzmy prawdzie w oczy - czepiać można się zawsze, ale czy zawsze trzeba?

zakochałam się w meduzach świecących :)

Afryka to również ptaki i zwierzęta lądowe

Po przejściu podwodnego świata zajrzeliśmy na zatopioną łajbę. Z jednej strony foki harcują z drugiej pingwiny. Z fokami mieliśmy przednią zabawę w fokarium, ale o tym dalej. Niestety pingwiny wolały się wylegiwać na słońcu niż podokazywać w wodzie.

Za to wcześniej zobaczyłam kroczącego pod wodą hipopotama i to było coś!

Jakoś tak się złożyło, że przez tegoroczne letnie upały ciągnęło nas ku ochłodzie więc prosto z Afrykarium pognaliśmy nad Odrę. A dosłownie to do Odrarium. Fantastyczny pomysł na pokazanie głównej wrocławskiej rzeki oraz jej flory i fauny!

To poniżej, to już oczywiście nie Odra :)


Po drodze do fokarium zatrzymaliśmy się przy lemurach (no dobra, chwila u jaszczurek też musiała być). Co niektórzy liczyli na spotkanie z samym Julianem. Niestety lemury ostentacyjnie pochowały się na środku wyspy i tutaj miłe zaskoczenie – nie ukryły się przed nami dzięki lunecie ustawionej przy wybiegu. Obyło się bez wrzucania monet, bo lunetę za sponsorowało Ceneo. Lubię takie działania promocyjne, które są użyteczne i przynoszą realną korzyść, w tym przypadku zwiedzającym zoo. Wypatrzyłam je jeszcze przy żyrafach i w kilku innych miejscach (lunety, nie lemury!).

 

Foki najwyraźniej się nudziły ponieważ zaczepiały ludzi i były niezwykle chętne do zabawy. Miały dobry dzień:)

Bardzo podobają mi się te dwa poniższe zdjęcia. Pozdrawiam dziewczyny i foczki ;)



No dobrze, a o co chodzi z tymi ogonkami? Pewnie bez trudu się domyśliliście. Kolejki, kolejki, kolejki... największe do kas, prawie równie duże do pawilonu Afryki. Zastanawiające, że wciąż nie potrafimy tych kolejek uporządkować. System kolejkowy wydzielony taśmami usprawniłby sprzedaż, a co najważniejsze osoba odchodząca od kasy nie musiałaby się przeciskać do wejścia przez tłum oczekujących. Bardzo uciążliwe dla kolejkowiczów i tych, którzy nabyli już bilet, szczególnie z wózkami, na wózkach, rodzin.

Ciekawe, że idąc do zoo po godzinie 13 nie będziemy musieli stać w ogonkach, a wciąż będzie wystarczająco dużo czasu, żeby się zmęczyć, fakt trzeba wtedy ciut podśrubować tempo, bo niektóre pawilony są zamykane o 18 ale najwyraźniej szczyt jest w godzinach dopołudniowych. Domyślam się, że z młodszymi dziećmi godziny późniejsze nie są brane pod uwagę :)

I jak, byliście już w Afrykarium?

Zaliczyliście ogonek?

PS. W nowym ustawieniu bloga, przy robieniu wpisu blog dubluje mi zdjęcia do ilości sztuk kilku, gdy wklejam jedno do posta. Czy to tylko u mnie, czy po prostu do bani ten nowy widok wiecznie niedokończony (myślałam, że po kilku miesiącach ruszą wciąż niedostępne funkcje). Pochowania ustawień, akapitów, czcionek i reszty, to już nawet nie chce mi się komentować.

wtorek, 15 września 2015
Jeszcze lata wspomnienie

Wciąż ciepło, ale to już wrzesień, za takimi wieczorami będziemy tęsknić w listopadzie.

PS. Nie było mnie tu trochę, w bloxie nastąpiło kilka zmian, ale właśnie sobie przypomniałam czemu mnie zawsze irytował. Zjada mi zdjęcia, przestawia teksty, edytor wciąż mało poręczny. Ech. No ale jestem.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi

Wszystkie prace są chronione prawami autorskimi. Jakiekolwiek kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez pisemnej zgody twórcy jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) JEŻELI CHCESZ POŻYCZYĆ ZDJĘCIE W JAKIMKOLWIEK CELU - ZAPYTAJ, NAJLEPIEJ NA MAILA (KOPERTKĘ WYSTARCZY WCISNĄĆ) NA FACEBOOKU JEDYNIE BYWAM

Pixmac - agencja stockowa oferująca ponad 10 milionów obrazów.

Bank zdjęć Pixmac.pl.
Kupuj tanie zdjęcia i grafiki. Pixmac sprzedaje miliony zdjęć, ilustracji, tapet i grafik wektorowych.
To najprostszy w użyciu serwis stockowy na świecie. Kupuj bez rejestracji już w kilka minut!


MOJA WYTWÓRCZOŚĆ


MAIL


CIUT WIĘKSZE PO KLIKNIĘCIU, WYTWÓRCZOŚĆ WŁASNA

Wrocław krok po kroku

Wypromuj również swoją stronę