Wpisy z tagiem: Śródmieście

wtorek, 17 stycznia 2012
Wizyta w...
Obiecałam Wam dawno temu wizytę w Decobazarze. To kolejne artystyczne miejsce na mapie Nadodrza. Ostatnio galerie pączkują nam tu niczym kwiaty na wiosnę :), to, czy warto do wszystkich zaglądać to inna sprawa. Z Decobazarem sytuacja wygląda tak, że wszystko zostało ładnie przemyślane i sprytnie urządzone. Dostaliśmy zatem na Śródmieściu galerię, której nie powstydziłby się nawet Rynek. Mam nadzieję, że turyści i zwolennicy sztuki odnajdą do niej drogę i nie wystraszą się okolicy. Chociaż trzeba przyznać, że ulica Łokietka, na której to skupia się wiele działań, jest sprytnie ulokowana z samego brzegu, tuż przy Hotelu Plaza i Wyspie Słodowej więc można zajrzeć i cichaczem czmychnąć bez wgłębiania się w klimat osiedla :)
A moje wrażenia z otwarcia i wizyty w galerii? Hmm, no cóż, nigdy nie ukrywałam, że prosta ze mnie dziewczyna i rękodzieło kojarzy mi się ze swojskimi klimatami takimi bez pozery i zadęcia. Reszty się domyślcie. Ja się trochę boję takich miejsc. Za dużo panów w fantazyjnie wiązanych szalikach, dziewczyn w rogowych okularach i bardzo mądrych, designerskich książeczek dla dzieci przełamujących wszelkie tabu. Poza tym jest tam wszystko od biżuterii przez ubrania po dekoracje mieszkań. Ceny? To już zależy od osobistej wyporności portfela (co mi przypomina, że czeka mnie tankowanie jutro, auuu).
Dobrze jest promować ręcznie robione przedmioty i sprzedawać je jako coś cennego. Tymże w końcu są - unikalnymi dziełami w odróżnieniu od chińskiej masówki! Mam nadzieję, że drodzy rodacy zaczną dostrzegać różnice i doceniać pracę, jaką wkłada wielu rękodzielników w swoje wytwory (tak, piszę to również mając na względzie swój własny interes).
No i znalazłam w Decobazarze coś znajomego :) Słodkie przypinki od Inki Pinki wprost z Wrocławia (wybaczcie mi reklamę, ale robili dla mnie przypinki na specjalne zamówienie:)

Podsumowując - jestem trochę przeciw, ale jednak za. Zdecydowanie nie jestem grupą docelową jeśli chodzi o sprzedaż. Z wielu powodów :)




PS. Uwaga na lustro przy półce z książkami. Próbowałam przejść na drugą stronę, na szczęście zanim się rozpłaszczyłam zostałam powstrzymana :)

sobota, 14 stycznia 2012
Na dachu Śródmieścia
Widok, który bardzo lubię. Wyglądam przez okno i przede mną aż po horyzont rozciągają się dachy, kominy i anteny. A ponad nimi rozgrywa się niebiański spektakl, który mogłabym obserwować godzinami :) Czuję się, jak Mała Księżniczka z powieści Frances Hodgson Burnett, tylko ona ze swojego pokoiku na poddaszu miała widok na Londyn. Taka mała różnica :)





Dla mnie osobiście widok ten jest niezwykle malowniczy. Te wszystkie kąty, skosy, faktury i struktury zniewalają mnie. Do tego dochodzi tysiące odcieni szarości, kolory cegieł i dachówek. Dziś z rana na to wszystko popadał jeszcze śnieg, który złagodził kształty i tu i ówdzie rozmył kolory. No po prostu to są gotowe dzieła sztuki! Widoki te jako wydruki lub namalowane idealnie wpasowałyby się w nowoczesne wnętrze :) Pytanie tylko, czy szare niebo jest najlepszym tłem dla nich. Być może, nie robi konkurencji, nie odwraca uwagi i pozwala antenom piąć się ku górze.
wtorek, 20 grudnia 2011
Nic świątecznego
Do Świąt zostało już tylko kilka dni, a jakoś wciąż nie mogę się dostroić świątecznie. Może teraz, będąc na urlopie, ogarnę mieszkanie, założę obrus w renifery, gwiazdki w okno i może i do mnie wkradnie się trochę świątecznej magi. Jedną z przyczyn jest niewątpliwie pogoda. Zamiast śniegu i mrozu mamy długą jesień. Nie przeczę, ma to swoje dobre strony. Nie muszę na przykład skrobać auta codziennie rano. Jazda do pracy przebiega płynnie (na ile to możliwe we wrocławskich korkach). Zdarzają się tylko niespodzianki, jak na przykład oblodzony i ośnieżony wiadukt nad autostradą - jedyne miejsce, gdzie widać było dziś rano namiastkę zimy. No i przez tę pogodę świetnie widać w ciągu dnia miejską plątaninę kabli, brudu i surowizny. Tak pięknie brzydki Wrocław :)
 
Gdyby ktoś pytał, to są dwa różne skrzyżowania. Jedno prowadzi w kierunku Mostu Pomorskiego, a drugie na Most Sikorskiego.
wtorek, 03 sierpnia 2010
Neptun i Zeus na drzwiach jednych stali
Obaj wykuci i gięci ze stali.
Ozdoba drzwi śluzy na Moście Pomorskim od strony mariny.
Neptun na fali oraz Zeus z berłem w dłoni na chmurze z piorunami. Obaj pod gwiaździstym niebem.




sobota, 15 maja 2010
Pod żabą, mątwą i ślimakiem...
Zawędrowaliśmy dziś do Śródmieścia. Pomiędzy kamienicami przy ulicy Słowiańskiej wypatrzyłam "plombę" z morskimi zwierzakami. Skoro kamienice mogą mieć swoich patronów, to czemu nie "plomby".
Sam budynek jest dość toporny i nieciekawy, ale pomysł na oznaczenie w poniższy sposób poszczególnych klatek całkiem sympatyczny. Do kolekcji brakuje mi mątwy i zdjęcia budynku w całości.










1 , 2 , 3 , 4 , 5
 
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Tagi

Wszystkie prace są chronione prawami autorskimi. Jakiekolwiek kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez pisemnej zgody twórcy jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) JEŻELI CHCESZ POŻYCZYĆ ZDJĘCIE W JAKIMKOLWIEK CELU - ZAPYTAJ, NAJLEPIEJ NA MAILA (KOPERTKĘ WYSTARCZY WCISNĄĆ) NA FACEBOOKU JEDYNIE BYWAM

Pixmac - agencja stockowa oferująca ponad 10 milionów obrazów.

Bank zdjęć Pixmac.pl.
Kupuj tanie zdjęcia i grafiki. Pixmac sprzedaje miliony zdjęć, ilustracji, tapet i grafik wektorowych.
To najprostszy w użyciu serwis stockowy na świecie. Kupuj bez rejestracji już w kilka minut!


MOJA WYTWÓRCZOŚĆ


MAIL


CIUT WIĘKSZE PO KLIKNIĘCIU, WYTWÓRCZOŚĆ WŁASNA

Wrocław krok po kroku

Wypromuj również swoją stronę