Blog > Komentarze do wpisu
Lubachów

Czym więcej podróżuję po Dolnym Śląsku tym większego nabieram przekonania do magii i urody tych terenów. Już samo to, że nie trzeba jechać daleko za Wrocław by znaleźć się w górach, ma swoją zaletę. Dzisiejszy dzień poświęciliśmy na odkrywanie kolejnego punktu na mapie, który w końcu trzeba było zaliczyć. Taka chwila wytchnienia od miasta i od tego całego euroszału, który za chwilę się zacznie i będzie wyznaczał tryb naszego życia :) (tak to jest z kibicem w domu ;P).

Pojechaliśmy zobaczyć tamę na Bystrzycy w Lubachowie. A przy okazji zwiedziliśmy również zamek Grodno (niem. Kynsberg, Kinsberg, Kinsburg).. Jak to często u nas w kraju bywa - oznakowanie średnie. Trzeba kierować się głównie intuicją wspomaganą dżipiesem, dopóki ten ostatni nie zgubi zasięgu. Wtedy zostaje już tylko intuicja. Nam poszło całkiem sprawnie. Zaparkowaliśmy nad jeziorem i przeszliśmy na nogach do zapory. Z daleka budowla nie robi dużego wrażenia. Dopiero, gdy się na niej stanie i spojrzy na drugą stronę okazuje się, jak bardzo daliśmy się zwieść. Robi imponujące wrażenie, 44 m wysokości, 230 m długości w koronie. Wybudowana z kamienia. Jezioro Bystrzyckie wije się wśród górek porośniętych gęsto lasem, jesienią musi być na prawdę pięknie, kiedy wszystkie drzewa nabierają barw i odbijają się w zbiorniku wodnym. Ponieważ pogoda dziś była całkiem ładna i dzień świąteczny to i ludzi było sporo, nie tylko z dolnośląskiego.


Zaskoczeniem był również zamek Grodno. Spodziewałam się ruin w stanie rozkładu, zastałam całkiem spore zamczysko malowniczo położone, częściowo wyremontowane z przewodnikami i całkiem ciekawą historią. Ma również swoją Białą Damę i dobrze wyposażoną salę tortur.

Nie wiem jeszcze kiedy przypadnie mi urlop w tym roku, ale wiem, że chciałabym spędzić go w Górach Sowich. Zaszyć się wśród lasów i rzek z zapasem książek, rowerem. Odciąć się od zgiełku, zgubić zasięg i cieszyć się pięknym Dolnym Śląskiem.

Edit: Właśnie zauważyłam, że nie wrzuciłam żadnego zdjęcia zapory z bliska, a przecież można się nią przespacerować na drugą stronę i z powrotem (jeśli samochód jest od tej strony, bo od strony zamku też chyba można podejść do zapory - ale tej trasy nie próbowaliśmy). Zatem dorzucam jeszcze jedno zdjęcie, a właściwie dwa w jednym :):


piątek, 08 czerwca 2012, emilya5
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/06/08 12:29:15
OOOOJ byłaś w moim ukochanym regionie Dolnego Śląska. Szlakiem zamków dolnośląskich, szlakiem sztolni, śladami II wojny światowej, itp. Jakoś co roku staram się pokazać synom, że nie mamy się czego wstydzić. kochamy góry, mają nie tylko urok, ale i czar. W tym roku po raz kolejny na zaporze na Jeziorze Bukowina
-
2012/06/08 14:39:51
Uwielbiam ten region :)
O wstydzie mowy być nie może, ty im mów, że mają być dumni, a nie, że nie mają się czego wstydzić :) dumni również z tego, że Polacy nie marnują (już) pozostałości po poprzednich mieszkańcach ale wtapiają się w te tereny i uznają za swoje.
-
2012/06/11 06:25:50
Nie jadę nad to jezioro. Boję się żab ;)
-
2012/06/11 22:37:30
I słusznie, są tam wielkie, jak na obrazku! Sama widziałam! (obrazek)
-
2012/06/11 22:46:40
Grodno to dla mnie żadno zaskoczenie, jak piękny jest poznałem... z 10 lat temu, zwłaszcza to srafitti* na wejściowej elewacji jest szokowe. Tamę na Bystrzycy odkryłem dopiero w tym roku, dzięki pokręconemu dżipiesowi, który mimo wszelkich prób jego przestawienia sam wie lepiej, czego jego właściciel od niego oczekuje (pięknych tras, pięknych tras, dla odmiany mogą być piękne kobiety :) i uparcie mnie wpuszcza w dziwne, nieznane trasy, dobrze chociaż, że jedynie w asfaltowe. Tama... wraz z zalewem, zrobiła na mnie wrażenie nawet z drogi, i mam nadzieję trochę przedeptać tamte okolice jeszcze tego lata :)

* skojarzenia z grafitti jak najbardziej uzasadnione, elewacja zamku Grodno jest jednym z najstarszych grafitti, na dodatek zrobionym NA ŻYCZENIE WŁAŚCICIELA ELEWACJI (więc niech nikt nie mówi o wandaliźmie).
-
2012/06/11 23:31:58
To może miniemy się gdzieś na szlaku :) bo i ja zamierzam wrócić w tym roku w Góry Sowie.

Wszystkie prace są chronione prawami autorskimi. Jakiekolwiek kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez pisemnej zgody twórcy jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) JEŻELI CHCESZ POŻYCZYĆ ZDJĘCIE W JAKIMKOLWIEK CELU - ZAPYTAJ, NAJLEPIEJ NA MAILA (KOPERTKĘ WYSTARCZY WCISNĄĆ) NA FACEBOOKU JEDYNIE BYWAM

Pixmac - agencja stockowa oferująca ponad 10 milionów obrazów.

Bank zdjęć Pixmac.pl.
Kupuj tanie zdjęcia i grafiki. Pixmac sprzedaje miliony zdjęć, ilustracji, tapet i grafik wektorowych.
To najprostszy w użyciu serwis stockowy na świecie. Kupuj bez rejestracji już w kilka minut!


MOJA WYTWÓRCZOŚĆ


MAIL


CIUT WIĘKSZE PO KLIKNIĘCIU, WYTWÓRCZOŚĆ WŁASNA

Wrocław krok po kroku

Wypromuj również swoją stronę